Zdjęcie uczestników wyprawy - Wszystkie tory prowadzą do Rzymu (Grupa Minerwy)

Wyjazd w ramach programu DiscoverEU był dla mnie niezwykłą lekcją samodzielności i wyzwaniem organizacyjnym.

Największą korzyścią z projektu było przełamanie barier w codziennej komunikacji w języku angielskim oraz opanowanie sprawnego poruszania się europejską siecią kolejową na tak intensywnej trasie. Nauczyłem się elastyczności, planowania oraz sprawnego radzenia sobie w zupełnie nowych, nieprzewidywalnych sytuacjach. Pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie kultura odwiedzanych miejsc oraz lokalna kuchnia – włoskie makarony, pizza w Neapolu oraz kawa smakowały wyśmienicie. Kuchnia i klimat mijanych miast pozostawią po sobie świetne wspomnienia. Każde miejsce we Włoszech jest zupełnie inne i ma nie powtarzalny klimat. Największym wyzwaniem była dla nas intensywność trasy oraz logistyka przesiadek, ale wsparcie grupy i organizacji LEVEL UP sprawiło, że czuliśmy się pewnie i bezpiecznie na każdym etapie projektu. Chciałbym serdecznie podziękować organizacji LEVEL UP za organizacje takiego projektu oraz naszej liderce Gosi która dbała o każdy szczegół podczas naszej podróży.
Trzeba pamiętać, że taki wyjazd to nie są typowe wakacje nastawione na czysty wypoczynek i relaks. Wymaga on sporo energii, dobrej organizacji i gotowości na intensywne tempo, więc nie jest to najłatwiejsza forma podróżowania. Jednak dla osób, które naprawdę chcą coś zobaczyć, zwiedzić Europę i doświadczyć czegoś wyjątkowego, jest to opcja wręcz idealna. Zdecydowanie polecam takie wyjazdy każdemu, kto szuka prawdziwej przygody.

Julian 18 lat, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu, podróż przez różne kraje europejskie w ramach Discover EU

Projekt LEVEL UP „Wszystkie tory prowadzą do Rzymu” był czymś, czego nigdy w życiu nie zapomnę.

Pojechałem na przygodę, która nauczyła mnie rozmów, cierpliwości, organizacji czasu, panowania nad stresem i przede wszystkim, zachęciła mnie do dalszego zwiedzania świata. Jestem bardzo wdzięczny, że mogłem być częścią tego projektu. Poznałem wiele niesamowitych ludzi i jednocześnie mogłem sobie poszerzyć znajomość języka włoskiego! Dzięki LEVEL UP czuję, że stałem się innym człowiekiem – kimś, kto jest bardziej otwarty i chętny na przekraczanie barier strefy komfortu. Bardzo polecam i zachęcam każdą młodą osobę, aby chociaż raz w życiu wzięła udział w takim projekcie, ponieważ są to wspomnienia, które zostają w pamięci na zawsze i nikt inny nie jest w stanie tego zabrać.

Żyje się raz, a jak będziemy prowadzić nasze życie, to już jest nasza decyzją. Uważam, że w życiu trzeba korzystać i docenić to, że żyjemy w XXI wieku, gdzie świat jest pełen możliwości. Dzięki dofinansowań z UE mamy możliwości właśnie takie jak, podróze na Interrailu, czy być częścią projektu DiscoverEU. Polecam zaryzykować i pojechać na takie coś, gdyż jak mówiłem, to jest niesamowita przygoda, która nie dość, że uczy życia, ale też pomaga nam poznać siebie jeszcze bliżej.

Igor, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu, podróż przez różne kraje europejskie w ramach Discover EU

Zdjęcie uczestnika wyjazdu - Wszystkie tory prowadzą do Rzymu (Grupa Minerwy)

We wrześniu tego roku wzięłam udział w projekcie DiscoverEU Inclusion Action, podczas którego przez 12 dni podróżowaliśmy pociągami, zwiedzając głównie Włochy, ale również Niemcy i Austrię.

Razem z moją grupą odwiedziliśmy Monachium, Bolonię, Florencję, Neapol, Rzym, malownicze miasteczka w Cinque Terre, Mediolan, Sirmione, Wenecję, Murano, Burano i Wiedeń. Miałam rolę liderki, co było dla mnie lekkim wyzwaniem. Mam 19 lat, a w mojej grupie było troje 18-latków: Julek, Zuzia i Igor. Było to dla mnie niezwykłe doświadczenie, móc przeżyć drugi raz przygodę – podróżowanie pociągami z przypadkowymi osobami, które z nieznajomych stały się moimi przyjaciółmi. Jednocześnie to moją rolą było poprowadzenie ich przez tę podróż.
Najbardziej nauczyłam się organizacji i radzenia sobie w sytuacjach przypadkowych i stresowych. Podróż wymagała dobrej logistyki i zorganizowania, a kryzysy i tak się pojawiały i nie mieliśmy na nie wpływu. Początek był ciężki – cała noc w pociągu do Monachium, a następnie miała być już spokojna podróż do Bolonii, jednak nie wszystko szło po naszej myśli. Opóźnienie pociągu się tylko zwiększało. Bałam się już o nocleg ze względu na prawo obowiązujące w Bolonii – check-in odbywa się przy osobie fizycznej. Planowo mieliśmy być chwilę po 22, a my o tej godzinie byliśmy jeszcze daleko od celu. Ze względu na późną porę pociąg nie mógł przejechać, dlatego został podstawiony nam bus. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Po 2:00 dotarliśmy zmęczeni i szczęśliwi do Bolonii. Wtedy poczułam, co to znaczy być liderem i jak ważny jest spokój. Bolonia kolejnego dnia odwdzięczyła się nam cudownym obiadem i najlepszym tiramisu w naszym życiu.
Nauczyłam się też, jak ważne jest staranie się dopasować do wszystkich – jest to niemożliwe. Potrzebne są kompromisy i rozmowa. Bywały ciężkie chwile zmęczenia i pomimo planu zwiedzania trzeba było go naginać, każdy musiał coś poświęcić. Dodatkowo przez większość podróży ktoś był chory, w tym również ja, więc to też utrudniało sytuację. Każdy coś poświęcał dla grupy i nawzajem dbaliśmy o siebie i komfort podróży, co nie jest łatwe. Nie ma dwóch takich samych osób, każdy ma inny sposób na podróżowanie i trzeba było wypracować wspólny tryb, który był kompromisem dla wszystkich.
W podróży spotykaliśmy wiele osób. Najbardziej w pamięci zapadły mi dwie sytuacje. Pod Koloseum wszyscy czekali, aż jeden z cudów świata się zaświeci, aby mieć jak najładniejsze zdjęcia, jednak to się nie wydarzyło. Podczas półgodzinnego czekania na ten moment rozmawialiśmy z parą z Grecji, a zaczęło się od zwykłego zapytania, czy chcą wspólne zdjęcie, a skończyło się wymianą Instagramów i zaproszeniem do Aten. Druga sytuacja miała miejsce w pociągu nocnym z Wenecji do Wiednia, gdzie dostaliśmy upgrade do pierwszej klasy, ponieważ nasz wagon nie przyjechał. Konduktor z naszego wagonu nie umiał angielskiego, więc z wszelkimi zapytaniami chodziłam do sąsiedniego wagonu, gdzie przemiły pan cierpliwie odpowiadał z uśmiechem, że to nasz szczęśliwy dzień i nie musimy nic robić, jesteśmy gośćmi pierwszej klasy i nawet łóżka za nas pościelą.
Jestem ogromnie wdzięczna za to przeżycie. Kuchnia włoska nas nie zawiodła i napełniła nasze brzuchy pizzą, pastą, gelato i tiramisu. Było to wyjście ze strefy komfortu, jednak wtedy człowiek najwięcej się uczy. Równie dobrze oceniam organizację całego projektu – LEVEL UP zapewnił doskonałe przygotowanie i Justyna czuwała nad nami przez cały wyjazd. Nie ma słów, aby opisać wdzięczność za możliwość zobaczenia tylu cudownych miejsc, poznania tych ludzi, wspomnień i kultury.
Wyjazd zapamiętam jako pełen śmiechu, przygód i nauki. Chciałabym szczególnie podziękować mojemu teamowi – Julkowi, Zuzi i Igorowi – za wspaniałą podróż i te wspomnienia, bo to oni tworzyli ze mną podróż, która zostanie ze mną w pamięci.
Z całego serca polecam takie wyjazdy, bo to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie, które rozwija, edukuje i otwiera umysł. Człowiek dowiaduje się rzeczy nie tylko związanych z projektem, ale również uczy się empatii i otwartości, a także odkrywa siebie i świat. To szansa na poznanie osób, których najprawdopodobniej nigdy w życiu byśmy nie spotkali.

Wyjazdy tego typu uczą również praktycznych umiejętności – jak podróżować pociągami za granicą, jak zorganizować życie w podróży, spakować się tylko w plecak, jak radzić sobie ze zmęczeniem i stresem, ale również jak mądrze gospodarować budżetem. To wszystko sprawia, że człowiek wraca nie tylko bogatszy o wspomnienia, ale również o umiejętności, które przydają się w życiu codziennym.

Małgorzata 19 lat, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu, podróż przez różne kraje europejskie w ramach Discover EU

Selfie uczestników wyprawy - Wszystkie tory prowadzą do Rzymu (Grupa Minerwy)

Udział w projekcie był dla mnie niezapomnianą przygodą, która całkowicie przerosła moje oczekiwania.

Spędziłam 12 dni na podróżowaniu po Włoszech, codziennie odkrywając nowe miejsca. Dzięki tej podróży zdobyłam mnóstwo praktycznych umiejętności. Nauczyłam się przede wszystkim znacznie lepiej sobie radzić ze stresem w niespodziewanych sytuacjach i stałam się dużo bardziej odważna oraz pewna siebie. Bardzo ciekawe było też poznawanie lokalnej kultury, która w każdym mieście wyglądała trochę inaczej i super było zobaczyć na żywo miejsca, o których wcześniej uczyłam się na historii w szkole. Do tego włoskie jedzenie było przepyszne a tradycyjna pizza, makarony i prawdziwe gelato to smaki, które będę wspominała jeszcze bardzo długo. Bardzo doceniam to, że organizacja LEVEL UP stworzyła nam możliwość samodzielnego opracowania i stworzenia całego planu podróży. Fajnie było mieć realny wpływ na to, co chcemy zobaczyć, jak długo zostajemy w danym miejscu i co dokładnie zwiedzamy. Chciałabym w tym miejscu szczególnie podziękować organizacji LEVEL UP za stworzenie szansy na tak wyjątkowy wyjazd i pełne wsparcie.

Jestem ogromnie wdzięczna za całe to doświadczenie, możliwość zwiedzenia tylu pięknych miejsc oraz poznanie nowej kultury i kuchni. Przede wszystkim jestem jednak wdzięczna za to, że mogłam poznać Julka, Igora i Gosię. Chciałabym im z całego serca podziękować za wspólnie spędzony czas, niesamowitą atmosferę i niezliczone momenty śmiechu, dzięki którym te 12 dni stało się jedną z najlepszych przygód w moim życiu.

Taki wyjazd daje okazję, żeby przekroczyć własne granice, zyskać więcej pewności siebie i sprawdzić się w zupełnie nowych sytuacjach. Niepewność przed wyjazdem szybko mija, a doświadczenia i wspomnienia z takiej podróży zostają z nami już na zawsze.

Zuzanna 18 lat, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu, podróż przez różne kraje europejskie w ramach Discover EU

Zdjęcie uczestników projektu Wszystkie tory prowadzą do Rzymu (Grupa Minerwy), na tle panoramy miasta.