Nie zawsze było łatwo się dogadać, ale szybko się przekonałam, że czasami wystarczy kilka słów, gestów i odrobina uśmiechu, żeby się porozumieć.
Udział w projekcie Erasmus+ był dla mnie wyjątkowym doświadczeniem, z którego wyniosłam naprawdę wiele dla siebie. Wyjazd do Włoch był nie tylko okazją do zwiedzania, ale również czasem poznawania nowych ludzi, przeżywania ciekawych przygód i wychodzenia poza swoją strefę komfortu. Dzięki niemu stałam się bardziej otwarta, odważna i pewna siebie. Najbardziej doceniam naszą zgraną grupę. Bardzo szybko się ze sobą zżyliśmy i stworzyliśmy świetną atmosferę. Wspólnie zwiedzaliśmy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się i oczywiście czasami zastanawialiśmy się, gdzie właściwie jesteśmy i w którą stronę powinniśmy iść. To właśnie takie spontaniczne sytuacje sprawiły, że wyjazd był jeszcze ciekawszy. Odwiedziliśmy między innymi: Neapol, Rzym, Florencję, Wenecję i Mediolan, a każde z tych miejsc miało swój wyjątkowy klimat. Dużym zaskoczeniem była dla mnie włoska kultura i styl życia. Niektóre rzeczy wyglądały zupełnie inaczej, niż wcześniej sobie wyobrażałam. Bardzo pozytywnie wspominam również lokalnych ludzi, którzy byli sympatyczni i pomocni. No i oczywiście jedzenie! Pizza, makarony i włoskie słodkości zdecydowanie należały do moich ulubionych momentów wyjazdu. Największą barierę stanowiła dla mnie komunikacja w obcym języku. Nie zawsze było łatwo się dogadać, ale szybko się przekonałam, że czasami wystarczy kilka słów, gestów i odrobina uśmiechu, żeby się porozumieć. Była to dla mnie świetna lekcja zaradności, dzięki której nabrałam większej swobody w kontaktach z innymi. Szczególnym momentem były moje urodziny, które przypadły podczas wyjazdu. Spędziłam je w Wenecji razem z moją grupą i były to jedne z najpiękniejszych urodzin w całym moim życiu. Trudno chyba wymarzyć sobie lepsze miejsce na świętowanie! Jestem bardzo wdzięczna za cały ten wyjazd, poznanych ludzi, wszystkie wspólne przygody i możliwość zobaczenia Włoch. Chciałabym podziękować mojej grupie za świetną atmosferę i wszystkie wspomnienia, a także organizatorom LEVEL UP za możliwość udziału w tym projekcie. Wiem, że ten wyjazd i ludzie, których tam poznałam, zostaną w mojej pamięci na bardzo długo.
Zdecydowanie polecam takie wyjazdy swoim rówieśnikom. To świetna okazja, żeby poznać nowych ludzi, zobaczyć inne kraje, przeżyć niezapomniane przygody i zdobyć większą pewność siebie. Warto spróbować, nawet jeśli na początku trochę się stresujemy, bo później możemy wspominać ten czas przez wiele lat.
Ania, 19 lat, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu
Podczas wyjazdu spotkała nas też super niespodzianka w postaci spotkania z drugą grupą, z którą od razu złapaliśmy świetny kontakt i spędziliśmy razem mnóstwo wartościowego czasu..
Kiedy myślę o tym projekcie, od razu uśmiecham się pod nosem, bo wyniosłem z niego absolutnie fantastyczne wspomnienia i całą masę wspólnych przygód. Zacznijmy od samej podróży – wyobraźcie sobie 30 godzin w pociągu. Brzmi jak katorga, prawda? Dla nas była to po prostu świetna okazja do integracji! Graliśmy w UNO do utraty tchu, a po drodze nawiązywaliśmy fascynujące, luźne rozmowy z totalnie przypadkowymi osobami z przedziału, co okazało się świetną lekcją otwartości i jednym z najzabawniejszych etapów wyjazdu. Szczególnie będę pamiętał starszą panią z Rumunii, która wyciągnęła PAPIEROWĄ MAPĘ, na której wspólnie pokazywaliśmy naszą dalszą trasę.
Samo miejsce docelowe całkowicie przerosło moje oczekiwania. Z jednej strony powaliło mnie na kolana klasyczne piękno Rzymu i jego niesamowita historia – mieliśmy nawet okazję doświadczyć walki gladiatorów, co pozwoliło mi lepiej wczuć się w klimat miejsca, a zarazem było po prostu świetnym, wesołym oderwaniem od rzeczywistości. Z drugiej strony całkowicie pochłonął nas urok Wenecji. Gubienie się w tych jej wąskich uliczkach miało swój niesamowity klimat, a świętowanie tam urodzin Ani było po prostu magicznym momentem, który na pewno na bardzo długo zostanie w naszej pamięci. Oczywiście nie byłoby mowy o udanym wyjeździe bez lokalnej kuchni, a ta nas nie zawiodła – zajadaliśmy się mnóstwem obłędnie dobrego jedzenia, za którym będę bardzo tęsknić. Podczas wyjazdu spotkała nas też super niespodzianka w postaci spotkania z drugą grupą, z którą od razu złapaliśmy świetny kontakt i spędziliśmy razem mnóstwo wartościowego czasu w Rzymie oraz na plaży o zachodzie Słońca. Dzieląc 4-osobowy pokój z jedną łazienką musieliśmy codziennie losować, komu pierwszemu przypadnie odświeżający prysznic. To wspomnienie na pewno długo ze mną zostanie jako najbardziej zabawne i ikoniczne w naszej grupie Augusta.
Bardzo chciałbym podziękować świetnej ekipie, bez której ten projekt nie byłby tak wspaniały!! Zdecydowanie polecam każdemu! Takie wyjazdy to absolutnie najlepsza okazja, żeby wyjść ze swojej bańki i przeżyć coś niezwykłego. Poznajesz świetnych ludzi, przeżywasz szalone przygody (nawet długie godziny w pociągu stają się hitem!) i po prostu otwierasz się na świat. Język obcy trenujesz w praktyce, uczysz się samodzielności, a wspomnień i nawiązanych relacji nikt Ci nie zabierze! Teraz nic nie pozostaje jak tylko wzięcie plecaka i ruszenie w szeroką drogę!
Miłosz, 20 lat, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu
Ten projekt był dla mnie świetnie wykorzystanym czasem, obfitującym w nieustanne poznawanie pięknych miejsc i cudownych ludzi oraz wyjściem z mojej strefy komfortu..
Udział w projekcie był dla mnie niezapomnianym przeżyciem. Podczas tego wyjazdu, który minął mi w mgnieniu oka, wróciłam do domu bogatsza we wspomnienia i nowe doświadczenia, dzięki którym rozwinęłam wiele umiejętności.
Przygotowując się do wyjazdu, nie mogłam się doczekać aż spróbuję prawdziwej włoskiej carbonary🤤. Nie myliłam się – smakowała wyśmienicie😍! Ponadto, ojczyzna pizzy – oferująca o wiele więcej niż tylko najlepszą według mojego uznania kuchnię, zauroczyła mnie także swoją historią, kulturą, czy językiem. Każde miejsce odwiedzone przez nas we Włoszech, miało swój cudowny i oryginalny klimat. Ogromne wrażenie wywarły na mnie ruiny Pompejów, zasypanych popiołem po erupcji Wezuwiusza oraz widok podświetlonych wieczorami weneckich kanałów. Urzekło mnie również wieczne miasto – Rzym, wraz ze swym historycznym dziedzictwem i zabytkami takimi jak Panteon, Forum Romanum czy też Koloseum. Pomimo intensywnego zwiedzania, znaleźliśmy też czas na odpoczynek w postaci kąpieli w Morzu Tyrreńskim i podziwianie malowniczego zachodu słońca w Salerno. Co więcej, lokalni mieszkańcy odwiedzanych przez nas miast zaskoczyli mnie swoją otwartością i życzliwością. Na przykład pani, która była naszym przewodnikiem po parku rozrywki inspirowanym realiami życia starożytnych Rzymian, zaoferowała nam pomoc w tłumaczeniu poszczególnych atrakcji i punktów programu na język angielski🫶🏻.
Nowością było też dla mnie poruszanie się koleją w zupełnie obcym państwie, w miejsca, o których dotąd tylko czytałam czy słyszałam, w wyniku czego nauczyłam większej zaradności i lepszej organizacji własnej podróży. Poza architekturą, kulturą i kontaktem z mieszkańcami Italii, wyjazd urozmaiciło towarzystwo osób podróżujących razem ze mną w grupie. Choć zupełnie różniliśmy się charakterami, nie przeszkadzało nam to we wspólnym mierzeniu się z trudnościami i podejmowaniu decyzji w trakcie podróży. Była to dla mnie duża przyjemność poznawać Włochy z tak wspaniałymi i wyjątkowymi osobami. Dzięki nim nauczyłam się również radzenia sobie w nowych i nieprzewidywalnych sytuacjach oraz większej otwartości w kontaktach z innymi. Jednakże, tak jak podczas każdego intensywnego wyjazdu, czasem pojawiało się i zmęczenie, lecz zawsze w tych momentach odnajdywałam w sobie siły pochodzące z wdzięczności za te wszystkie zobaczone zabytki, zwiedzone muzea i zjedzone makarony🥹. Ten projekt był dla mnie świetnie wykorzystanym czasem, obfitującym w nieustanne poznawanie pięknych miejsc i cudownych ludzi oraz wyjściem z mojej strefy komfortu i zrobieniem kroku naprzód w obrębie relacji międzyludzkich. I choć był to stosunkowo krótki okres – 12 dni, starałam się z każdej chwili czerpać jak najwięcej radości. Dlatego jestem wdzięczna stowarzyszeniu LEVEL UP, bez którego ta podróż by się nie odbyła – za otrzymaną możliwość uczestnictwa w projekcie.
Z całego serca polecam takie wyjazdy moim rówieśnikom, ponieważ są one nie tylko źródłem wielu wspomnień i okazją do zdobycia wiedzy, ale również sposobnością do głębszego poznanie siebie.
Zofia, 18 lat, Wszystkie tory prowadzą do Rzymu
W czasie wyjazdu odwiedziliśmy wiele wyjątkowych miejsc (…). Każde z tych miast miało swój własny charakter i pozwoliło mi poznać Włochy z różnych stron.
Wyjazd w ramach projektu Erasmus+ był dla mnie bardzo pozytywnym i ciekawym doświadczeniem. Bardzo mi się podobał i cieszę się, że miałem możliwość wzięcia w nim udziału. W czasie wyjazdu odwiedziliśmy wiele wyjątkowych miejsc, między innymi Neapol, Rzym, Florencję, Wenecję i Mediolan. Każde z tych miast miało swój własny charakter i pozwoliło mi poznać Włochy z różnych stron.
Jedną z najważniejszych rzeczy, które wyniosłem z projektu, było poznanie nowych ludzi i możliwość spędzenia z nimi czasu. Sam wyjazd pokazał mi również, że rzeczywistość w innym kraju może różnić się od tego, jak wyobrażamy ją sobie wcześniej. Włoska kultura, styl życia i podejście ludzi do codziennych spraw były pod wieloma względami inne, niż się spodziewałem. Bardzo pozytywnie wspominam również włoską kuchnię. Miałem okazję spróbować wielu lokalnych potraw, a szczególnie przypadły mi do gustu różnego rodzaju makarony, pizza i croissanty. Jedzenie było naprawdę przepyszne i było jednym z elementów, które najbardziej kojarzą mi się z tym wyjazdem. Lokalni ludzie również byli bardzo sympatyczni i pomocni, co sprawiło, że pobyt był jeszcze lepszy.
Poczas projektu momentami mierzyłem się z barierą językową. Nie zawsze łatwo było porozumieć się z osobami, które nie mówiły po angielsku, ale jednocześnie była to dobra okazja, żeby przełamać nieśmiałość i spróbować komunikować się w inny sposób. Dzięki temu nabrałem większej swobody w kontaktach z nowymi osobami.
Jedna z najbardziej zabawnych i jednocześnie stresujących sytuacji była związana ze strajkiem maszynistów we Włoszech. W czasie, kiedy zwiedzaliśmy Wenecję, nagle dowiedzieliśmy się, że do rozpoczęcia strajku zostało około 30 minut. Musieliśmy więc szybko przebiec praktycznie całą Wenecję, żeby zdążyć na ostatni pasujący nam pociąg. W tamtym momencie nie było nam do śmiechu, ale teraz jest to jedno z tych wspomnień z wyjazdu, które wspominam najlepiej.
Jestem bardzo wdzięczny za możliwość uczestnictwa w tym projekcie, ponieważ pozwolił mi nie tylko zobaczyć wiele pięknych miejsc, ale również poznać nowych ludzi, doświadczyć innej kultury i zdobyć nowe doświadczenia. Doceniam również wsparcie organizatorów LEVEL UP przed wyjazdem, w jego trakcie oraz po jego zakończeniu. Dzięki ich organizacji i pomocy cały wyjazd przebiegł sprawnie, a w razie potrzeby mogliśmy liczyć na wsparcie.
Chciałbym podziękować wszystkim osobom zaangażowanym w organizację projektu, a także uczestnikom, z którymi mogłem spędzić ten czas. Myślę, że był to bardzo udany wyjazd, który na długo pozostanie w mojej pamięci.
Oczywiście polecam wszystkim tego typu mobilności. Wyjazd był bardzo fajny, a przy tym właściwie całkowicie bezpłatny. Przez niecałe dwa tygodnie jego trwania dowiedziałem się wielu różnych rzeczy oraz odwiedziłem wiele ciekawych miejsc i muzeów.