Walentynki, jedni to święto uwielbiają, inni je nienawidzą.
Niezależnie od tego, w której grupie jesteś warto poznać
genezę tego jakże… komercyjnego (?) święta.

Może i nie będzie to dla nikogo nic zaskakującego, ale nawet same początki istnienia tego święta wzbudzają kontrowersje. Powszechnie przyjmuje się, że Walentynki to święto ku czci św. Walentego czczone w południowej i zachodniej Europie już od średniowiecza. Jednakże, czasem wiązane jest ono z Lupercaliami, czyli rzymskim świętem obchodzonym 14 lub też 15 lutego ku czci Junony oraz Pana. Junona była boginią kobiet i małżeństwa, zaś Pan bogiem przyrody. Powiązanie tych świąt ma swoje uzasadnienie w niektórych kultywowanych tradycjach, np. w poszukiwaniu wybranki serca poprzez losowanie jej imienia z dedykowanej urny. Przenoszenie tradycji z upadłych kultur do nowych i lekka ich adaptacja nie jest niczym zaskakującym. Pojawia się jednak pytanie: dlaczego ustanowiono to święto na cześć Walentego? Cóż on takiego uczynił?

Otóż według tradycji chrześcijańskiej święty Walenty był biskupem, który przeprowadzał tajne ceremonie małżeństwa dla żołnierzy sprzeciwiających się decyzji cesarza Klaudiusza II. Ponoć ów cesarz zakazał małżeństw młodym mężczyznom, uznając, że dzięki temu skupią się na walce i będą lepszymi żołnierzami. Święty Walenty widząc rozpacz żołnierzy, postanowił wyjść  im naprzeciw i pomóc w realizacji marzeń. Niestety kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, Klaudiusz kazał stracić Walentego. Miało to miejsce 14 lutego 270r. Można powiedzieć, że właśnie od tej chwili ustanowiono 14 lutego Dniem Zakochanych. Jednak jeszcze wtedy nie było tak hucznie obchodzone. 😉 

Rozsławił to święto tak naprawdę poemat „Ptasi Sejm” Geoffreya Chaucera z 1382. To właśnie dzięki temu utworowi dzień ten został ostatecznie utożsamiony z Dniem Zakochanych, a jego symbolem stały się dobierające w ptaki pary.

Znane nam współcześnie formy obchodzenia tego święta, tj. obdarowywanie się prezentami i kartkami stało się modne w XVIII wieku w Anglii, a później rozprzestrzeniło się w jej koloniach (właśnie w taki sposób dotarło do Stanów Zjednoczonych). Jednakże, to właśnie dzięki USA święto to ma taki komercyjny charakter – pierwsze komercyjne kartki zostały wyprodukowane i sprzedawane właśnie tam w latach 40 XIX wieku, później doszła do tego reklama i w ten sposób narodziło się święto, które znamy współcześnie. 

Współcześnie Święto Zakochanych spędza się w gronie ukochanej nam osoby wymyślając coraz to ciekawsze sposoby na prezent czy spędzenie z nią czasu. Często stawia się na nietypowe rozwiązania, których jest bardzo wiele na rynku. Wspólna kolacja przy blasku świec i butelce wina, bukiet czerwonych róż dla ukochanej czy obdarowanie się drogimi prezentami to już pewien model, które różne pary dopasowują do swoich potrzeb i różnie go udoskonalają 😊

Autor: Kamila Walczak