Grupa ludzi podczas jednych z zajęć.

Od bardzo długiego czasu marzyłam, żeby wziąć udział w podobnym projekcie.

Jestem bardzo zadowolona, że w końcu jedno z moich marzeń zostało spełnione. 

Z projektu wyniosłam masę nowych doświadczeń, możliwość poznania innych kultur, nowych osób, a także mnóstwo miłych i ciepłych wspomnień. W całej tej niezwykłej podróży najbardziej podobało mi się nasze zorganizowanie. Pomimo tego, że każda z nas mieszkała w innej części kraju, nie znałyśmy się i cała organizacja odbywała się drogą zdalną, potrafiłyśmy znaleźć czas, porozumieć się i dopiąć wszystko na ostatni guzik, mimo że pojawiało się wiele znaków zapytania. Cały projekt nauczył mnie przede wszystkim współpracy i organizacji. Otworzył mnie na wiele nowych doświadczeń, a także polepszył moją komunikację szczególnie w innych językach.

Wyjeżdżając, obawiałam się wielu aspektów związanych z komunikacją.

Bałam się, że nie będę potrafiła przełamać bariery językowej i przeprowadzenie badania będzie sporym wyzwaniem. Z dnia na dzień jednak byłam coraz bardziej przyzwyczajona do rozmów w innym języku, a pytanie o drogę i komunikacja okazały się, łatwiejsze niż przypuszczałam. Myślę, że projekt nauczył mnie także lepszej organizacji i przede wszystkim planowania tego typu podróży.

Codzienna zmiana miejsca, przemieszczanie się różnymi typami komunikacji i częste przesiadki z jednego rodzaju transportu do innego nauczyły mnie dostosowania się do zmieniających sytuacji oraz elastyczności.

Łącznie udało nam się zwiedzić cztery państwa. Każde z nich kryło za sobą coś innego i niesamowitego i każde zaskoczyło mnie na swój sposób. Bardzo zdziwiło mnie zróżnicowanie kulturowe, zupełnie inna mentalność, tradycje i zwyczaje oraz mnóstwo pysznego jedzenia! Udało nam się spróbować specjałów tradycyjnej kuchni hiszpańskiej, francuskiej, jak i włoskiej. Najbardziej w pamięci utkwiła mi hiszpańska paella, krem kataloński i oczywiście pyszna włoska pizza!

Pozytywnym zaskoczeniem okazała się także ilość pomocnych i życzliwych ludzi na naszej drodze, którzy bez problemu pomagali nam w znalezieniu drogi, odpowiedzi na nasze pytania, czy wypełnieniu ankiet dotyczących badania. Miłym zaskoczeniem okazała się także moja grupa. Każda z nas była zupełnie inna, jednak to właśnie tworzyło atmosferę. Potrafiłyśmy się razem zgrać, razem żartowałyśmy, spędzałyśmy wspólnie czas, grając w nasze ulubione zagadki, a gdy sytuacja tego wymagała, potrafiłyśmy wesprzeć się, zachować spokój i ruszyć dalej.

Jestem bardzo wdzięczna za możliwość udziału w tym projekcie.

Będzie brakowało mi pysznego zagranicznego jedzenia, cudownych widoków oraz osób, które miałam możliwość poznać w trakcie trwania projektu. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała możliwość przeżyć jeszcze raz taką przygodę :3

Aleksandra 18 lat, Discover it yourself

Grupa kobiet ustawiona do zdjęcia przy rzece w mieście.

Od dawna marzyłam o tym, żeby wziąć udział w takiej przygodzie!

Podróżowanie po Europie pociągami było spełnieniem moich marzeń! Oczywiście nie obyło się bez pewnych trudności i wyzwań, ale cały projekt dał mi wiele satysfakcji i radości. 

Problemy pojawiły się już w trakcie przygotowań, ponieważ nie wszystko układało się po naszej myśli.  Sporym ograniczeniem był kontakt zdalny między członkami naszej grupy (jesteśmy z różnych części Polski) oraz fakt, że największe przygotowania przypadły na czas wakacji – niełatwo było pogodzić naszą dyspozycyjność, aby spotkać się online.

Ostatecznie jednak wszystko udało się dopiąć i wyjechać w podróż pełną przygód! Moja grupa okazała się bardzo dobrze przygotowana i samodzielna. Dziewczyny wspierały się wzajemnie i pomagały w razie potrzeby. Cudownie było spędzić ten czas w takim towarzystwie!

Zwiedzanie poszczególnych państw oczywiście pogłębiło moją wiedzę historyczno-kulturową, ale również sprawiło, że bardziej doceniam teraz mój własny kraj i jego piękno. 

Ciekawym doświadczeniem była dla mnie zmienność – języka, obyczajów, rodzajów biletów na transport publiczny w miastach… .

I te wszystkie zmiany co kilka dni! Czasami te różnice były naprawdę duże. Cieszę się natomiast, że udało nam się tyle zobaczyć i doświadczyć – wspinałyśmy się po górach, odpoczywałyśmy na marsylskiej plaży, zwiedzałyśmy muzea, zabytkowe świątynie, place, ulice, jadłyśmy lokalne potrawy i desery, a przede wszystkim spędzałyśmy czas razem, dzieląc się obowiązkami i spostrzeżeniami na temat odkrywanych miast i państw.

Na swojej drodze spotkałyśmy wielu życzliwych ludzi, którzy chętnie wypełniali nasze badanie dotyczące wolontariatu i programu Erasmus+, udzielali wywiadów, a także osoby, które pomagały nam w znalezieniu odpowiedniej linii metra lub właściwej stacji, nawet kiedy ich o to nie prosiłyśmy – widząc nasze zagubienie, same do nas podchodziły🙂 To było urocze! Punktem kulminacyjnym, jeśli chodzi, o relacje z sympatycznymi ludźmi było spotkanie z przedstawicielem barcelońskiej organizacji. Ten kataloński dystans do świata zapamiętamy na długo. 🙂

Na pewno będę tęsknić za długimi słonecznymi dniami, brakiem deszczu (no dobrze – prawie brakiem, bo akurat w Paryżu trochę padało) i ujmującymi widokami zza okien pociągów. Jednocześnie doceniam teraz ze zdwojoną siłą polskie ziemniaki i pomidory 😀

Trudno wyrazić wszystko słowami, ale na pewno projekt ten wzbogacił moje doświadczenie w wielu dziedzinach. Jestem wdzięczna, że mogłam brać w nim udział!

Justyna 26 lat, Discover it yourself

Dziewczyna robiąca sobie selfie.

Projekt “Discover it yourself” był moją pierwszą wyjątkową podróżą, dzięki której poznałam piątkę wspaniałych dziewczyn z różnych części Polski.

Stworzyliśmy zgraną grupę, która zdalnie ustaliła przebieg trasy, rezerwacje w pociągach, noclegi i atrakcje. Czas w pociągach spędziłyśmy na rozmowach, grach w zagadki i oczywiście sen.
Z projektu wyniosłam cudowne wspomnienia, dużo nowych doświadczeń oraz możliwość poznania nowych kultur. Na długo zapamiętam lazurową wodę i wapienne góry w Parku Narodowym Calanques w Marsylii oraz radość i otwartość ludzi z Barcelony.

W trakcie wyjazdu miałam sprzyjające warunki do tego, by wykorzystać komunikację w języku angielskim.

Dzięki projektowi potrafiłam przełamać barierę językową i przeprowadzić kilka badań dotyczących  programu Erasmus+. Miło wspominam także spotkanie z przedstawicielem katalońskiej organizacji, które przepełnione było pozytywną energią.

Czasami dominowało zmęczenie, ze względu na intensywne tempo podróży.

W każdym kraju przemieszczałyśmy się różnymi środkami transportu. Wymagało to wytrwałości i przystosowywania się do nowych okoliczności.
Z kulinarnych doświadczeń bardzo dobrze wspominam tradycyjne dania Hiszpanii. Spróbowałam paelli, kremu katalońskiego, churrosów oraz turronów.

Organizacja LEVEL UP dała nam ogromne wsparcie od etapu przygotowań do końca trwania projektu. Dużym plusem było zorganizowanie przed podróżą regularnych zajęć z języka angielskiego.
Dziękuję dziewczynom za świetnie spędzony razem czas. Jestem wdzięczna, za to, że miałam szansę uczestniczyć w tym projekcie.

Amelia 18 lat, Discover it yourself

Gruba dziewczyn w parku .

Ten projekt był dla mnie dużym wyzwaniem.

Dzięki niemu miałam okazję do poznania wielu nowych kultur i zwyczajów oraz spędzenia czasu z niesamowitymi ludźmi. Przez to, że naszym zadaniem było między innymi zaplanowanie całej podróży przez różne kraje europejskie, nauczyłam się planować i zachowywać spokój w stresujących sytuacjach. Miałam również okazję do rozwinięcia swoich umiejętności językowych, dzięki przeprowadzaniu wywiadów i ankiet z osobami z obcych krajów.

Spotkaliśmy się z francuskimi harcerzami oraz przedstawicielem organizacji społecznej w Barcelonie, z którym również przeprowadziłam krótki wywiad.

Gdybym miała powiedzieć, co najbardziej mnie zaskoczyło, to wybrałabym Paryż. Nigdy nie przepadałam za tym miastem. Moje jedyne wyobrażenie o nim to były śmieci i szczury na ulicy. Było to zapewne spowodowane tym, że ludzie często mówią o tym, że Paryż nie jest, tak wspaniałym miastem jak się wydaje. Jednak przez zwiedzenie dużej części Paryża, mogę powiedzieć, że się w nim zakochałam. Paryska architektura jest niesamowita, a Francuzi (mimo powszechnej opinii), dogadują się po angielsku. Nie miałam niestety odwagi spróbować francuskich żab czy ślimaków, jednak moje serce skradły makaroniki. Są nieporównywalnie dobre, w porównaniu do tych, które jadłam w Polsce i szczerze żałuję, że nie zabrałam ich do domu.

Dużo czasu spędziliśmy również w pociągach.

Bałam się, że nie będę w stanie się wysypiać ze względu na to, że czasami musieliśmy pojechać pociągami nocnymi i w nich spać. Było to poza granicami mojego komfortu i przez to zastanawiałam się, czy zgłaszanie się na ten projekt to na pewno dobry pomysł. Jednak mimo wszystko znaleźliśmy czas na odpoczynek, dzięki czemu mogliśmy zwiedzać wszystko na spokojnie, we własnym tempie. Może się wydawać, że jechanie na 12- dniowy projekt z zupełnie obcymi ludźmi będzie stresujące. Jednak już po pierwszym dniu czuliśmy się, jakbyśmy się znali od lat. Projekt Discover It Yourself nie był moim pierwszym, ale za to był najlepszym. Jestem niesamowicie wdzięczna organizacji Level Up, za to, że miałam możliwość przeżyć taką przygodę i nauczyć się naprawdę wielu przydatnych rzeczy. 

Karolina 18 lat, Discover it yourself

Grupa dziewczyn na peronie kolejowym.

Z projektu wyniosłam przede wszystkim cudowne wspomnienia, które mogę dzielić z niesamowitymi dziewczynami, z którymi byłam w grupie.

Ten wyjazd mnie wiele nauczył i pomógł odkryć moje słabe i mocne strony.

Na pewno poprawie uległy moje umiejętności organizacji czasu, które niezmiernie mi się przydały, gdy musiałam wstawiać relacje bądź posty na Instagramie o wyznaczonej porze, a jednocześnie brać udział we wcześniej zaplanowanych przez nas aktywnościach. Poprawiła się również moja orientacja w terenie i ogólna umiejętność poruszania się komunikacją miejską w nieznanych mi miastach, co wcześniej stanowiło dla mnie problem. Uważam, że ta przygoda pozwoliła mi rozwinąć także zdolności pracy w grupie i odkryć sposoby, aby przebiegała ona jak najlepiej. Na swojej drodze spotkałyśmy mnóstwo życzliwych ludzi, którzy chętnie zgadzali się, aby wziąć udział w badaniu czy udzielać wywiadów. Miałyśmy styczność z wieloma bardzo pozytywnymi ludźmi, którzy wiele razy nam pomagali.

Każde miasto mnie czymś zaskoczyło.

Wiedeń, mimo że nie należy do najcieplejszych miejsc z naszej listy, to właśnie tam było zdecydowanie najwięcej darmowych kraników/wodopojów. Austria była krajem, w którym najwięcej osób władało j.angielskim, w tym nawet osoby starsze. Mediolan pomimo cudownej architektury, poza centrum był niestety bardzo zaśmiecony. Ciężko było również dostać się do jakiejkolwiek restauracji, ponieważ wiele z nich było zamkniętych. Marsylia była dla mnie największym zaskoczeniem. Myślałam, że jest zwykłym nadmorskim miastem, jednak dysponuje pięknymi zabytkami i zapierającym dech w piersiach krajobrazem morza i gór. Jest też niestety miejscem, w którym nie czułabym się, pewnie wychodząc sama po zmroku.

W Barcelonie przede wszystkim podobała mi się mentalność mieszkających tam ludzi.

Ich pozytywizm i luźne podejście do życia. Niezwykle smakowała mi także hiszpańska kuchnia, m.in. paella z owocami morza, turrony czy churrosy. Paryż natomiast okazał się pełnym elegancji i kultury miastem. Zdziwiłam się, gdy okazało się, że jest ponad dwa razy mniejszy od Łodzi. Jego minusem były przede wszystkim szczury biegające po chodnikach. W trakcie podróży spotkało nas wiele zabawnych sytuacji. Jedną z nich, jest, chociażby chwila gdy, przybyłyśmy do Marsylii i chciałyśmy wejść do tramwaju, aby dostać się do mieszkania. Gdy wszystkie dziewczyny znajdowały się już w środku i ja miałam wsiąść jako ostatnia, drzwi zamknęły mi się przed nosem, a tramwaj odjechał, zostawiając mnie samą na przystanku. Całe szczęście po kilku minutach przyjechał następny i bez problemu dołączyłam do grupy.

Przez cały czas trwania projektu otrzymywałyśmy potrzebne wsparcie.

Zarówno od liderki, jak i innych osób działających w LEVEL UP. Gdy nie byłyśmy czegoś pewne, pytałyśmy i zawsze otrzymywałyśmy odpowiedź i niezbędną pomoc. Jest wiele rzeczy, za które jestem wdzięczna. Na pewno za wyżej wspomniane wsparcie i szanse od organizacji, aby wziąć udział w tej przygodzie.

Dziewczynom za super czas spędzony razem. Genialną organizację, długie rozmowy na wszelkie tematy i wspaniałą atmosferę. Dziękuję, że mogłam was poznać i przeżyć z wami te niezwykłe chwile.

Kinga 18 lat, Discover it yourself

Grupa dziewczyn na peronie w Barcelonie.

Projekt „Discover it yourself” był cudownym doświadczeniem, ponieważ poznałam 5 świetnych dziewczyn, z którymi spędziłam 12 dni, zwiedzając różne zakątki Europy.

Organizacja LEVEL UP zadbała o każdy szczegół tej wyprawy. Dostaliśmy od nich ogromne wsparcie w formie spotkań, zajęć z angielskiego i w każdej chwili mogliśmy się z nimi skontaktować i uzyskać odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania. Mogliśmy wspólnie z grupą ustalić własną trasę, to, gdzie jedliśmy oraz spaliśmy.

Jestem bardzo wdzięczna organizatorom tego wyjazdu oraz projektowi Erasmus+ za zaufanie nam i stworzenie tak cudownego projektu. Jest to dla mnie z pewnością przepięknym wspomnieniem, z którym będę się dzielić z każdym do końca mojego życia. 

Urszula 18 lat, Discover it yourself

Grupa dziewczyn w restauracji.