24 listopada, 2025
O POLSKIM PRZEMYŚLE WŁÓKIENNICZYM
Polski przemysł włókienniczy to niemalże 400 lat historii. Spora jej część rozwijała się głównie na dzisiejszych terenach Łodzi. Dynamiczny proces rozkwitu miasta porównywalny do tempa rozwoju ośrodków północnoamerykańskich przyczynił się do określenia Łodzi jako polskiego Manchesteru. I chociaż wojna, postępująca globalizacja czy wzrost konkurencji gospodarki spowodowały zmniejszenie produkcji włókien naturalnych w Polsce, to pozostałości włókienniczej tradycji ostały się w postaci fabryk. Które z nich zasługują zatem na szczególną uwagę?
1. BIAŁA FABRYKA GEYERA
Zaczniemy od białej damy wśród fabryk oraz jednego z flagowych punktów włókienniczych dziejów łódzkich. Ten wyróżniający się na tle innych ośrodków otynkowany gmach liczący trzy piętra znajduje się przy ul. Piotrkowskiej 282/284. Powstał na zlecenie Ludwika Geyera w latach 1835-1838. Został dodatkowo rozbudowany w 1847 roku o południowe skrzydło, a w 1886 roku uzupełniony w skrzydło wschodnie.
W niej jako pierwszej powstała w pełni zmechanizowana przędzalnia i tkalnia bawełny, kiedy to pod koniec roku 1838 zainstalowano maszynę parową. Było to symbolicznym początkiem mechanizacji włókiennictwa w mieście.
Architektura i urządzenia przemysłowe
Zakład przemysłowy ma układ czteroskrzydłowy z wewnętrznym dziedzińcem. Dwie wieże ciśnień oraz dwie wieże kurzowe, wysoki komin, a także Stara Kotłownia pośrodku dziedzińca to nietuzinkowe rozwiązania dla architektury tamtego okresu.
Dzięki dodatkowo zaciągniętej pożyczce przez właściciela obiektu fabryka została wyposażona w maszyny braci Cockerill. Wówczas byli to najlepsi producenci w Belgii. W finalnej postaci w wytwórni znajdowało się 7584 wrzecion i 180 warsztatów tkackich.
Transformacja
Biała Fabryka po wielu latach działalności przestała funkcjonować jako zakład produkcyjny w wyniku kryzysu branży włókienniczej Łodzi. Proces rewitalizacji rozpoczęto od prac remontowo-budowlanych. Następnie przystąpiono do przystosowania fabryki na potrzeby muzealne, tworząc miejsce na ekspozycję, biuro czy też magazyn.
W 1959 roku gmach przejęło Muzeum Historii Włókiennictwa, by po roku uzyskać status samodzielnej placówki muzealnej. Jej gospodarzem stało się Centralne Muzeum Włókiennictwa w 2002 roku, by trzynaście lat później stać się pomnikiem historii.
Aktualnie można podziwiać jej wnętrze w postaci sal wystawowych w zachodnim skrzydle od ulicy Piotrkowskiej. Zmiana zakładu przemysłowego – jego funkcji z produkcyjnej na wystawienniczy – odzwierciedla przemiany całego przemysłu włókienniczego w Polsce.
2. KSIĘŻY MŁYN SCHEIBLERA
To wyjątkowy w skali europejskiej obiekt, który stanowił nie tylko miejsce pracy, ale również i miejsce do codziennego życia. Karol Wilhelm Scheibler zainicjował powstanie zespołu fabryczno-mieszkalnego Księży Młyn w XIX w., tworząc tym samym niemalże całkowicie samowystarczalne “miasto w mieście” oraz największy kompleks fabryczny w Łodzi.
Obszar Księżego Młyna wcześniej pełnił funkcję młyna (od którego powstała też nazwa kompleksu) nad rzeką Jasień sięgając historii już XVI i XVII w. Same zakłady w Księżym Młynie zostały zaprojektowane jako wielofunkcyjny kompleks – obejmowały przędzalnię, tkalnię, magazyny, bocznice kolejowe, gazownię, domy pracownicze, szkołę, szpital, remizę strażacką oraz sklepy i inne elementy infrastruktury społecznej i technicznej.
Podział na trzy zespoły
Księży Młyn można podzielić na trzy główne zespoły, które razem tworzyły spójną, ale zróżnicowaną, wyjątkową całość. Stanowiło to niezwykle unikatowy rozkład w skali europejskiej. Świadczyło o logice przemysłowej organizacji połączonej z dbałością o warunki życia robotników i estetykę przestrzeni.
1. Zespół przemysłowy
Obejmował on przędzalnie, tkalnie, magazyny, kotłownie, maszynownie oraz bocznicę kolejową. To tutaj koncentrowała się produkcja włókiennicza, oparta na nowoczesnych (jak na XIX wiek) rozwiązaniach technicznych.
2. Zespół mieszkalny – osiedle robotnicze
Tzw. famuły, czyli domy dla robotników i ich rodzin. Powstały wzdłuż równoległych ulic w uporządkowanym układzie urbanistycznym. Każdy budynek mieścił po kilka mieszkań, a całe osiedle miało dostęp do sklepów, szkół, pralni, a nawet małego szpitala.
3. Zespół rezydencjonalno-parkowy
Położony na północ od części fabrycznej, skupiał rezydencję właściciela wraz z otaczającym ją parkiem. W skład tego zespołu wchodził m.in. pałac z ogrodem, który pełnił funkcję reprezentacyjną i kontrastował z surowym charakterem budynków przemysłowych.
Nowa funkcja
Obszar Księżego Młyna przeszedł w ostatnich dekadach znaczącą metamorfozę – z ogromnego kompleksu przemysłowego w centrum Łodzi w kierunku tętniącej życiem dzielnicy mieszkaniowo-kulturalnej. „Miasto fabryczne” z XIX wieku zostało poddane rewitalizacji, która zachowała jego przemysłowe dziedzictwo, ale nadała mu nowe funkcje.
W starych halach produkcyjnych, niegdyś wypełnionych odgłosami pracujących maszyn i kolejowej bocznicy, dziś znajdują się lofty mieszkalne i biura. Osiedle robotnicze z pierwotnych skromnych domków, z małymi przestrzeniami i wspólnymi toaletami, zostało przystosowane do współczesnych standardów mieszkalnych. Obiekty reprezentacyjne, jak pałac główny i pałac Herbsta czy tereny zielone, zostały przekształcone na cele kulturalne.
3. MANUFAKTURA IZRAELA POZNAŃSKIEGO
Kolejne „bawełniane imperium”. Kolejna potęga. Kolejna historia fabryki. Największy kompleks w kalisko-mazowieckim okręgu przemysłowym oraz ówczesna własność Izraela Poznańskiego mieściła się wzdłuż ul. Ogrodowej. Pięciokondygnacyjna przędzalnia bawełny z nieotynkowanej czerwonej cegły czyniła ją wyraźnie rozpoznawalnym punktem na mapie. Fabryka w swoim szczytowym okresie zatrudniała tysiące pracowników i obejmowała kilkudziesięciohektarowy teren.
Z rąk do rąk
Kompleks łączył w sobie nie tylko produkcję tkanin, ale także budynki mieszkalne dla robotników, magazyny i bocznice kolejowe. To sprawiało, że funkcjonował nieco podobnie jak Księży Młyn, jako samowystarczalne „miasto przemysłowe”.
Niestety jednak okres II wojny światowej był dla łódzkich zakładów włókienniczych czasem dramatycznych przemian. Po zajęciu miasta przez Niemców w 1939 roku fabryka Izraela Poznańskiego została przejęta przez okupacyjne władze niemieckie i włączona w system przemysłu Rzeszy. Produkcja przędzalni i tkalni została podporządkowana potrzebom wojskowym – w halach, gdzie dawniej wytwarzano tkaniny bawełniane na rynek cywilny, zaczęto produkować materiały techniczne i odzież dla armii. Właściciele żydowskiego pochodzenia oraz wielu dawnych pracowników zakładu zostali wysiedleni lub trafili do łódzkiego getta.
Z kolei po zakończeniu wojny fabryka została przejęta przez państwo polskie i znacjonalizowana. Od 1945 roku działała pod nazwą “Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Izraela Poznańskiego”, a później jako “Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Obrońców Pokoju”. W czasach PRL fabryka odzyskała swoją dawną produkcyjną rangę – znów stała się jednym z największych przedsiębiorstw włókienniczych w kraju. Wytwarzano tu szeroki asortyment tkanin bawełnianych, płócien i materiałów odzieżowych eksportowanych m.in. do ZSRR i krajów bloku wschodniego.
Od fabryki do Manufaktury
Nowe tysiąclecie zapoczątkowało nowy etap: dawne tereny fabryki przekształcono w znane dziś centrum handlowo-kulturalne. Nowe funkcje i historyczne przejścia mimo wszystko nie stanęły na przeszkodzie zachowania dziedzictwa architektury przemysłowej.
4. FABRYKA ALBA
W dzisiejszej dzielnicy Ruda Pabianicka, przez dziesięciolecia tętniła życiem fabryka „Alba” – jeden z najważniejszych zakładów przemysłu bawełnianego czasów PRL. Jej historia to opowieść o ambicji, technologicznej innowacji, ale też o nieuchronnym upadku przemysłowej potęgi, która przez lata stanowiła serce lokalnej społeczności.
Narodziny przemysłowego giganta
Korzenie zakładu sięgają jeszcze dwudziestolecia międzywojennego. W 1921 roku przemysłowiec Adolf Horak zakupił niewielki zakład chemiczny w Rudzie Pabianickiej. Z czasem miejsce to przekształciło się w dużą fabrykę włókienniczą, a po II wojnie światowej – w państwowe przedsiębiorstwo tekstylne. W 1950 roku przyjęło ono nazwę Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Armii Ludowej „Alba”.
Nowa przędzalnia uruchomiona w połowie lat 50. była symbolem powojennego rozmachu – zbudowana według radzieckich projektów, wyposażona w nowoczesne maszyny i rozległe hale, w krótkim czasie stała się jednym z filarów włókienniczej Łodzi.
Od sukcesu do upadku
„Alba” wyróżniała się na tle innych łódzkich fabryk nowoczesnością i intensywnością inwestycji. W latach 70. zakład przeszedł gruntowną modernizację – w miejsce starych maszyn pojawiły się szwajcarskie krosna Sulzer, system klimatyzacji i nowoczesne zaplecze socjalne. Powstała też przędzalnia „Wir”, wykorzystująca polskie przędzarki bezwrzecionowe PF1, co było wówczas technologiczną innowacją. Dzięki temu produkcja wzrosła o kilkadziesiąt procent, a fabryka zdobyła uznanie w kraju i za granicą – między innymi za tkaninę „Iwa”, nagrodzoną złotym medalem w Lipsku.
Jednak sukces nie trwał długo. Pod koniec lat 70. sprzęty zaczęły się starzeć oraz utrudniać dalszy rozwój, powodując spadek jakości wyrobów. Po transformacji ustrojowej w latach 90. „Alba” nie wytrzymała konkurencji i problemów finansowych. Długi dwukrotnie przekroczyły wartość majątku, a w 2010 roku fabryka została ostatecznie wykreślona z rejestru przedsiębiorstw, kończąc swoją wieloletnią historię.
5. FABRYKA FRANCISZKA RAMISCHA
Ktokolwiek był w Łodzi, zapewne zawędrował też i na OFF Piotrkowską. Ale niewielu wie, że znaleźli się wtedy na terenie dawnej przędzalni i tkalni Franciszka Ramischa przy ulicy Piotrkowskiej 138/140. Mimo że zakład był znacznie drobniejszy pod względem skali do wyżej opisanych fabrycznych koleżanek, wciąż stanowił przykład rozwijającego się przemysłu włókienniczego w Łodzi. Początkowo tkalnia zatrudniała jedynie 8 pracowników, później jednak rozrosła się do około 1000 zatrudnionych.
Rozwój, upadek, przemiana
Jej rozrost został zahamowany przez wybuch II wojny światowej, kiedy to zatrudnienie spadło o połowę. Nastąpiła zmiana nazwy zakładu na „Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. gen. Waltera” z powodu zmiany polityki państwa i upaństwowienia. W miarę upływu lat produkcja włókiennicza na terenie tego kompleksu malała, a cały obszar zaczął popadać w stopniowy odpływ aktywności. Jednak w latach 90. XX w. teren ten funkcjonował w zmienionym charakterze – pojawiły się kluby i restauracje, a budynki zaczęły być wykorzystywane w mniej formalny sposób.
Mimo małej skali produkcyjnej czy powierzchniowej, OFF Piotrkowska zachowała industrialny klimat. Dziś funkcjonuje jako coś więcej niż tylko centrum handlowo-usługowe – jest przestrzenią kreatywną, wydarzeniową i społeczną. Rozpoczęty w 2011 roku projekt rewitalizacji przyniósł sukces, przez który Piotrkowska otrzymała pierwsze miejsce w plebiscycie „Siedem Nowych Cudów Polski” magazynu National Geographic Traveler.
Może nie uda się już doświadczyć życia dawnych pracowników wszystkich wyżej przedstawionych kompleksów, ale odpowiednie ich zachowanie i rewitalizacja sprawiły, że stały się żywymi pomnikami historii. Teraz służą mieszkańcom i turystom nawet po upadku potęgi przemysłowej, a architektoniczne dziedzictwo stało się sercem nowej, kulturalnej i społecznej Łodzi XXI wieku.
Wpis powstał w ramach projektu ” Odkryj Łódź”, zapraszamy do zapoznania się z wpisami dotyczącymi m.in. dlaczego Łódź nazywa się Łódź?, sławnych łodzian i łodzianek, willi i pałacy w Łodzi, Łodzi fabrykanckiej, rewitalizacji budynków pofabrycznych oraz intrygujących kamienic.
Autorka: Paulina Kowalska
Źródła:
https://cmwl.pl/public/informacje/biala-fabryka,27
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82a_Fabryka_Geyera
https://fabryczna.in/imperium-karola-scheiblera/
https://www.polskieszlaki.pl/ksiezy-mlyn-w-lodzi.htm
https://www.manufaktura.com/site/478/powstanie-manufaktury/historia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Fabryka_Izraela_Pozna%C5%84skiego_w_%C5%81odzi
https://www.fabrykiprl.pl/fabryki/alba/
https://pdm.irmir.pl/narzedziownik/rewitalizacja/off-piotrkowska-w-lodzi
https://piotrkowskacenter.pl/historia/
