Patrząc wstecz, mogę śmiało powiedzieć, że projekt na Litwie był jednym z najciekawszych tygodni w moim życiu.
Wyniosłem z niego mnóstwo wspaniałych wspomnień, ale przede wszystkim uświadomiłem sobie, że w dzisiejszym świecie praca i szeroko rozumiana produktywność to nie wszystko. Nauczyłem się tam nie tylko ćwiczeń oddechowych czy medytacji, lecz także poznałem sposoby lepszego zarządzania czasem, takie jak np. metoda Pomodoro. Już teraz stosuję w swoim codziennym życiu m.in. tzw. scribble writing – czyli radzenie sobie z natłokiem myśli poprzez częściowo spontaniczne zapisywanie tego, co przychodzi mi do głowy.
Projekt nie opierał się jednak wyłącznie na edukacji. Gdybym miał wskazać, co ceniłem najbardziej, powiedziałbym: ludzi. Ludzi niesamowicie otwartych, z którymi można było rozmawiać zawsze i o wszystkim. Choć pochodziliśmy z zupełnie różnych krajów, udało nam się stworzyć wspaniałą społeczność, której życzę każdemu uczestnikowi projektów Erasmus+. Pośród pięknej litewskiej przyrody zbudowaliśmy przestrzeń, której naprawdę nie chciało się opuszczać.
Ważnym elementem tej przestrzeni było również przygotowywane na miejscu, pyszne jedzenie roślinne. Ponieważ był to mój pierwszy dłuższy kontakt z kuchnią wegańską, byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony. Niektóre przepisy starałem się nawet odtworzyć po powrocie do domu. Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie zetknięcie się z litewską kulturą w wielu wymiarach. Od wieczoru z litewskimi tancerzami ludowymi, którzy uczyli nas tradycyjnych tańców, przez wspólne śpiewy z członkiem lokalnego zespołu muzyki ludowej, aż po wizytę w litewskiej szkole, gdzie mieliśmy okazję spotkać się z młodymi Litwinami. Szczególnie ujęło mnie to, jak ciepło nas przyjęto – było widać, że kontakt z obcokrajowcami był dla tych dzieci równie ciekawym i inspirującym doświadczeniem, jak dla nas.
Organizatorzy byli niezwykle zaangażowani. Począwszy od ciekawie poprowadzonych i różnorodnych zajęć, przez otwartość, aż po troskę o uczestników nawet po zakończeniu projektu – pod koniec miałem lekkie problemy zdrowotne, a dwa dni temu otrzymałem wiadomość z pytaniem, jak się czuję.
Początkowo barierą dla mnie było „zanurzenie się” w przyrodę, do czego mocno zachęcali organizatorzy. Przed projektem rzadko chodziłem boso czy kąpałem się w rzece, ale w jego trakcie odkryłem wartość takich prostych rzeczy w naszym codziennym, zabieganym życiu.
Jestem bardzo wdzięczny zarówno litewskiej organizacji, jak i Level Up’owi za możliwość uczestniczenia w tak ciekawym i dopracowanym projekcie. Współpraca od początku do końca przebiegała wzorowo – nie było problemów wymagających interwencji koordynatora, choć wiedziałem, że zawsze mogę na niego liczyć.
Jako że był to mój piąty projekt, mam świadomość, że osoby, dla których był to pierwszy wyjazd, mogą mieć teraz bardzo wysokie oczekiwania wobec kolejnych. Ten projekt naprawdę postawił poprzeczkę wysoko.
Mówi się, że ile ludzi, tyle powodów, by wyjechać na wymianę Erasmus+. W moim przypadku ta zasada się nie sprawdza, bo motywacji, dla których wybieram tę formę spędzania czasu, jest znacznie więcej. Można zacząć od możliwości zgłębiania tematów, które niestety rzadko są poruszane w trakcie formalnej edukacji. Tutaj poznajemy je w przystępny, nieformalny sposób. Dodatkowo, wymiany to szansa na poznanie wspaniałych ludzi z całego świata. To spotkanie z różnymi kulturami, językami i zwyczajami, często zupełnie odmiennymi od naszych. Dzięki temu łatwo zauważyć, że pomimo różnic jesteśmy do siebie bardzo podobni – mamy podobne cele, marzenia i obawy. Nie bez znaczenia jest także możliwość poznawania krajów europejskich. Podczas wycieczek organizowanych w ramach wymian można zetknąć się z przyrodą, architekturą i kulturą kraju, który się odwiedza. Podsumowując, wymiany Erasmus+ to idealna propozycja dla osób, które interesuje otaczający je świat oraz ludzie, którzy go współtworzą.
Wojciech, 20 lat, Mind your own productivity, Litwa, Čiūrai
Projekt na Litwie w dużym stopniu odmienił mnie i moje podejście do życia.
Zamieszkanie w ośrodku położonym w samym sercu lasu, otoczonym drzewami, rzeką i malowniczymi polami, wśród ciszy i spokoju, pozwoliło mi na prawdziwy reset i tak potrzebne zwolnienie tempa. Warsztaty poświęcone technikom zarządzania sobą, czasem i produktywnością uświadomiły mi błędy, które dotychczas popełniałam, a także podsunęły wiele pomysłów na poprawę mojego codziennego funkcjonowania.
Podczas projektu poznałam niezwykle ciekawych, inspirujących ludzi i wysłuchałam wielu poruszających historii. Miałam okazję nie tylko uczyć się od innych, lecz także dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem.
Z wyjazdu przywiozłam nie tylko spokój i nowe umiejętności, lecz także przyjaźnie, które z pewnością pozostaną ze mną na długo.
Polecam wszystkim udział w projektach Erasmusa, szczególnie tym, którzy się tego obawiają. Sama początkowo byłam wystraszona, ale wyjście ze strefy komfortu odmieniło moje życie. Każdy taki wyjazd wnosi do mojego życia nowe doświadczenia, inspiracje i spostrzeżenia, poszerza moje horyzonty oraz rozwija mnie jako osobę na wielu płaszczyznach. To coś, czego nie da się osiągnąć, pozostając w jednym miejscu. Erasmus to niesamowita szansa na rozwój – warto z niej skorzystać.
Sara, 22 lat, Mind your own productivity, Litwa, Čiūrai
Projekt, mimo że trwał mniej niż 10 dni, dużo zmienił w moim podejściu do pracy i czasu wolnego.
Dzięki warsztatom i ćwiczeniom z zakresu mindfulness odczuwam większą kontrolę nad moimi emocjami i reakcjami na stresujące sytuacje. Dużo dały mi rozmowy z innymi uczestnikami, z którymi mimo różnicy wieku, innych doświadczeń i oczywiście innego pochodzenia, miałam wiele wspólnego i których wnikliwe wnioski na długo ze mną zostaną.
Organizatorzy ze strony litewskiej byli niesamowicie zaangażowani, a zaplanowane atrakcje w trakcie czasu wolnego w znacznym stopniu przybliżyły mi kulturę tego kraju. Wegetariańska kuchnia była przepyszna i po powrocie do domu mam zamiar ją kontynuować i próbować poznane przepisy. Wspólne posiłki były naturalną okazją do rozmów.
Dzięki warsztatom i ćwiczeniom z zakresu mindfulness odczuwam większą kontrolę nad moimi emocjami i reakcjami na stresujące sytuacje. Dużo dały mi rozmowy z innymi uczestnikami, z którymi mimo różnicy wieku, innych doświadczeń i oczywiście innego pochodzenia, miałam wiele wspólnego i których wnikliwe wnioski na długo ze mną zostaną.
Jedyną barierą był dla mnie mój introwertyzm, z którym starałam się walczyć I wychodzić ze strefy komfortu, co myślę, że mogę uznać za udane. Dzięki temu, że przełamałam się w nawiązywaniu kontaktów mogłam poznać wspaniałych ludzi, z którymi dzieliłam niezapomniane momenty. Jednym z nich była z pewnością tradycyjna litewska sauna, kiedy to zyskałam miano “poziomeczki” ze względu na nietypowe nakrycie głowy.
Przez całość trwania projektu czułam się zaopiekowana przez organizację LEVEL UP, z pewnością chciałabym docenić naszą team liderkę Olę, która bardzo nas wszystkich wspierała i dbała o miłą atmosferę.
Polecam wszystkim udział w wymianach młodzieżowych, jest to idealna okazją, żeby w krótkim czasie uzyskać ogrom wiedzy. Może się to wydawać skokiem na głęboką wodę, ale na każdym etapie projektu organizacja wysyłająca służy wsparciem, a uczestnicy są cudownie, więc nie ma czego się obawiać. Można tylko zyskać. Nowe przyjaźnie, niepowtarzalne wspomnienia, praktyczne umiejętności.
Natalia, 26 lat, Mind your own productivity, Litwa, Čiūrai
Podczas wymiany młodzieżowej mieliśmy okazję zdobyć wiele nowych umiejętności i doświadczeń.
Uczyliśmy się o różnych sposobach organizacji czasu, między innymi poznaliśmy metodę Pomodoro, która ułatwia koncentrację i planowanie zadań. Tworzyliśmy własne pamiętniki, w których zapisywaliśmy przemyślenia i wspomnienia z projektu, a także uczestniczyliśmy w wielu kreatywnych warsztatach rozwijających naszą wyobraźnię. Naszym domem był las – tam spędzaliśmy wspólnie czas, chodziliśmy na wędrówki, kąpaliśmy się w rzece i korzystaliśmy z sauny, co pozwalało nam zrelaksować się i poczuć bliżej natury. Braliśmy udział w litewskich tańcach narodowych, śpiewaliśmy i wspólnie integrowaliśmy się każdego dnia.
Dzięki temu projektowi nie tylko poprawiłam swoje umiejętności językowe w języku angielskim, ale także lepiej poznałam inne kultury i sposoby patrzenia na świat. Mieliśmy także możliwość przekazania naszej wiedzy dalej – przeprowadziliśmy warsztaty dla młodzieży w okolicznej szkole, co było niezwykle cennym doświadczeniem. Projekt stał się dla mnie źródłem inspiracji, rozwoju osobistego i przyjaźni, które pozostaną ze mną na długo po jego zakończeniu.
Zdecydowanie polecam wyjazdy międzynarodowe. To świetna okazja, żeby poznać ludzi z różnych krajów, nauczyć się języka, odkryć nowe kultury i rozwinąć swoje umiejętności. Takie doświadczenie naprawdę poszerza horyzonty i zostaje w pamięci na całe życie.
Marta, 19 lat, Mind your own productivity, Litwa, Čiūrai
Projekt „Mind your own productivity” zachęcił mnie do rozwoju w wielu płaszczyznach, będąc jednocześnie wyjątkową podróżą w głąb siebie.
Warsztaty pozwoliły mi poznać techniki zarządzania czasem oraz swoją produktywnością; skłoniły mnie one również do odpowiadania na pytania, które poszerzały moją wiedzę o samej sobie. Zakwaterowanie w środku lasu oraz dieta opierająca się na produktach pochodzenia roślinnego pozwoliły mi wzmocnić więź z naturą, a plan zajęć umożliwiał tworzenie refleksji oraz wprowadzanie własnych nawyków. Uważam jednak, że fundamentem tego projektu byli ludzie – czas z nimi był wypełniony poznawaniem innych perspektyw, wymianą doświadczeń, dzieleniem się swoimi pasjami oraz czerpaniem radości ze wspólnie spędzanych chwil. Mogę śmiało stwierdzić, że te 10 dni było dla mnie w pewien sposób przełomowe i zmieniło moje postrzeganie świata w wielu kwestiach. Jestem wdzięczna za to, że „Mind your own productivity” nie był tylko projektem, ale niezwykłym doświadczeniem, które zostanie w mojej pamięci na długo.
Wyjazdy międzynarodowe dają ogromne pole do rozwoju, ponieważ łączą w sobie poszerzanie wiedzy podczas warsztatów, odwiedzanie nowych miejsc, poznawanie wielu inspirujących osób, możliwość ćwiczenia języków obcych oraz spotkania się z własnymi barierami. Tego typu projekty są idealnym środowiskiem do przełamywania własnych ograniczeń, co finalnie jest największym motorem zmian i rozwoju. Przede wszystkim wyjazdy międzynarodowe poszerzają horyzonty i każdy z nich jest unikalną podróżą – zarówno po świecie, jak i wewnątrz siebie.
Gosia, 20 lat, Mind your own productivity, Litwa, Čiūrai
