Rok 2020 jest trudnym czasem, także dla edukacji. Z dnia na dzień zostaliśmy wrzuceni w nową rzeczywistość, która zmusiła uczniów i studentów z całego świata do przejścia na zdalny tryb nauki. Rozwiązanie to, choć dobre dla naszego zdrowia, niekoniecznie przyniosło dobre efekty — młodzi narzekali na problemy z dostępem do platform e-learning owych, brak kompetencji nauczycieli w kwestii technologii, a w końcu nawet na tęsknotę za szkolnymi korytarzami. Mamy październik oraz początek nowego roku akademickiego, który w większości przypadków ponownie przebiegnie w trybie zdalnym. My mamy dla was kilka porad jak sprawić, by okres ten minął jak najbardziej produktywnie — z korzyścią dla waszej wiedzy. 🙂

Przede wszystkim — nie rozleniwiajcie się! Owszem, spędzanie porannych zajęć przy śniadaniu i w piżamie może wydawać się kuszące, nie powinniśmy się jednak przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy. Prędzej czy później wrócimy do normalnego trybu pracy, niekoniecznie w szkolnej ławce; przyszła praca może od nas wymagać obecności „na miejscu”. Dobrym sposobem będzie przygotowywanie się na dzień tak, jakbyście mieli to zrobić normalnie. Wstańcie odpowiednio wcześnie, ubierzcie się jak na wyjście i nie jedzcie kanapek, wypuszczając drugim uchem treść wykładu. To zawsze jakaś motywacja, by pozostać przy trybie życia ze „starych” czasów.
Podobnie kwestia ma się z przygotowaniem miejsca pracy. W sali lekcyjnej ławki są — mniej lub bardziej — schludne, a my zostawiamy na nich jedynie rzeczy potrzebne do danego przedmiotu (nie licząc telefonu ;)). Warto zrobić sobie przysługę i wcześniej przygotować w pokoju kącik, który będzie służył wyłącznie do nauki. Rozstawcie na spokojnie swoje laptopy, zeszyty oraz zakreślacze. Jeżeli zaś o telefony chodzi… nikt wam nic nie broni. 🙂 Lepiej jednak nie zostawiać kolejnego rozpraszacza na widoku; przeglądarka z dostępem do Internetu całkowicie wystarczy.
Same lekcje mogą mieć miejsce niekoniecznie na jednej i tej samej platformie. Każdy profesor powinien przedstawić sposób prowadzenia zajęć odpowiednio wcześniej. Jeżeli znacie już aplikacje, z których będziecie korzystać przez kolejne kilka miesięcy to czym prędzej je pobierzcie i… zróbcie sobie mały kurs IT. 🙂 Tym sposobem unikniecie nieprzyjemnych niespodzianek podczas zajęć, kiedy zostaniecie poproszeni o chociażby udostępnienie ekranu. W Polsce najczęściej używanymi aplikacjami są Zoom, Microsoft Office, Discord, a nawet… Messenger!
Niestety, dla wielu z was zdalna edukacja będzie się wiązała z całymi dniami spędzonymi przed komputerem nie tyle na przyjemnościach, co w pełnym skupieniu. Przerwy między zajęciami powinno się spędzać z dala od technologii, a jeśli trzeba — to także od własnego pokoju. W ten sposób pozwolicie waszym oczom odpocząć i nie będziecie kojarzyć sypialni z miejscem przeznaczonym głównie do pracy; ta świadomość naprawdę spędza sen z powiek.
Ostatnią kwestią są testy oraz egzaminy. Jakkolwiek kuszące by to nie było, starajcie się nie korzystać z dodatkowych pomocy — zakładając że nie chodzi tu o zapychacz, wiedza z danego przedmiotu może wam być później potrzebna. Zdarzają się złośliwcy sprawdzający umiejętności „nabyte” podczas zdalnych zajęć, także bądźcie czujni! Życzymy wam udanego zimowego semestru oraz zdrowia.

Autor: Aleksandra Sokół