Święta inne niż zawsze…

Autor: Hanna Goska

Autor grafiki: Hanna Goska

Stało się to, co nieuniknione. Oto nadszedł ostatni miesiąc roku – przed nami grudzień, miesiąc najkrótszych i najbardziej ponurych dni w roku, ale też czas Mikołajek i Bożego Narodzenia. Nie ma chyba osoby, która nie miałaby dość roku 2020 – czasu pandemii, Wielkanocy spędzonej w zamknięciu, przygnębiających danych o koronawirusie.  Kolejne Święta nie zapowiadają się lepiej, mimo upływu czasu wciąż dosięgają nas liczne obostrzenia i zakazy, nadal zalecany jest dystans a rodzinne wizyty są odradzane, nie mówiąc już o spotkaniach ze znajomymi. Nie oznacza to jednak, że te Święta będą gorsze. Dzięki nietypowej sytuacji mamy szansę doświadczyć czegoś, co zapewne zupełnie nie przyszłoby nam do głowy w „normalnych” warunkach. W tym roku odpada raczej świętowanie w jakimś egzotycznym miejscu, gdzie tradycyjną choinkę zastąpiłyby palmy a zamiast karpia na świątecznym talerzu pojawiłby się homar czy płetwa rekina. Nic z tego, nie tym razem, ale nie załamujmy się! 

Jako że muzea, kina, centra sportowe są zamknięte, nie można również wybrać się na koncert czy do teatru, dysponujemy znacznie większą ilością wolnego czasu. Czemu nie wykorzystać go na przygotowania do Świąt, aby wreszcie móc poczuć ich prawdziwy klimat? W tym roku na spokojnie przygotujmy nasze ulubione potrawy, a może nawet pokuśmy się o przyrządzenie tych najbardziej czasochłonnych – kto planuje własnoręcznie wykonane pierogi i uszka do wigilijnego do barszczu? Bo ja tak! A jak będzie smakował barszczyk, jeśli ugotujemy go na samodzielnie  przygotowanym zakwasie? To naprawdę bardzo łatwe, w sieci znajdziemy setki sprawdzonych przepisów a efekt smakowy – niesamowity! A może zamiast barszczu, który lądował na wigilijnym stole od niepamiętnych czasów, spróbujesz przygotować kulinarną niespodziankę – coś z kuchni staropolskiej, kresowej, czy też innego kraju? Otwórzmy się na eksperymenty! Choć ja, ze swojego doświadczenia, polecam sesję próbną, niczym próbny egzamin maturalny – ugotujmy taką potrawę właśnie teraz, na próbę, by sprawdzić czy smaki przypasują domownikom, aby uniknąć ewentualnego rozczarowania przy wigilijnym stole. Jestem jednak przekonana, że domownicy z chęcią przystaną na nowe doznania smakowe. 

Z pewnością możemy też pokusić się o ciekawe dekoracje w naszym domu – można je oczywiście zakupić, ale może zdecydujemy się na własnoręczne ich przygotowanie? Pandemia pokazała, że w każdym z nas drzemią ukryte talenty, o których istnieniu nie mieliśmy do tej pory pojęcia! Najbardziej kreatywni mogą pokusić się o świąteczny konkurs szarad, typowy w krajach anglosaskich,  kiedy to w Boże Narodzenie domownicy bawią się odgadując scenki pokazywane przez kolejnych uczestników zabawy. A może pójść o krok dalej i przygotować świąteczne miniprzedstawienie? Ktoś ma ochotę na zaaranżowanie domowej szopki, w której rolę Dzieciątka odegra najmłodsza latorośl a owieczki zastąpią nasi pupile – pies, kot, chomik a może i rybki? Zabawa może być przy tym przednia a fotki w social mediach i domowym archiwum będą świetnym dowodem naszej pomysłowości i zabawy. Na pewno pomysłów znajdzie się  bez liku, nie wstydźmy się ich i nie bójmy ich realizować. W końcu Święta to magiczny czas! 

 

Autor tekstu: Małgorzata Zielińska