Strajk kobiet 

Autor: Hanna Goska

Autor grafiki: Hanna Goska

Choć pandemia stanowi temat numer jeden w wiadomościach z roku 2020, nie sposób nie zauważyć, że ostatnie miesiące były wyjątkowo trudne także pod względem kwestii światopoglądowych. W wielu krajach dochodziło do mniej lub bardziej poważnych w skutkach strajków, niekoniecznie związanych z wirusem samym w sobie; problem ten nie ominął także Polski. Ciężko pominąć temat, jakim jest trwający od ponad tygodnia strajk kobiet. W tym artykule — w sposób jak najbardziej apolityczny — przedstawimy Wam źródło protestów, ich przebieg oraz skutki, które wbrew pozorom nagłośniły sprawę na całym świecie.

Powszechnie wiadomo, że polskie prawo aborcyjne jest jednym z najbardziej rygorystycznych w całej Europie. Do tej pory zabieg można było legalnie wykonać jedynie w trzech przypadkach: kiedy ciąża zagrażała życiu kobiety, była wynikiem czynu zakazanego tudzież jeżeli płód był obciążony nieuleczalną chorobą lub dolegliwością. Zasady te określano mianem „kompromisu aborcyjnego”, który od paru miesięcy stanowi nawracający temat do dyskusji pod względem jego konstytucyjności. 22 października dyskusje te dobiegły końca, kiedy to Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję, jakoby aborcja z przyczyn embrio-patologicznych (tj. dotycząca właśnie wad płodu) miała być niezgodna z ustawą o ochronie prawa do życia. Sam projekt wyszedł z inicjatywy Kai Godek, aktywistki która od paru lat sama wychowuje dziecko z Zespołem Downa. 

Z racji, że decyzję podjął sam Trybunał, nikt nie może się do niej odwołać ani jej zanegować. Zaostrzenie prawa aborcyjnego dla wielu kobiet będzie wiązało się z różnymi konsekwencjami: od dodatkowych kosztów zabiegu za granicą, po zagrożenie zdrowia i życia przez tak zwane Do It Yourself. Co więcej, to właśnie aborcja spowodowana wadami płodu stanowiła 90% legalnie wykonanych zabiegów w minionym roku. „Wyrok na kobiety” nie uszedł zatem bez echa; wiele osób, w tym także znanych, wyraziło swój sprzeciw za pośrednictwem mediów społecznościowych. Na tapetę wróciły nakładki zdjęć profilowych pozwalające na demonstrację swojej opinii oraz symbol czerwonej błyskawicy. 

Doba pandemii nie powstrzymała ludzi także przed wyjściem na ulicę. Od ponad tygodnia w całej Polsce, niezależnie od wielkości miasta, trwają protesty związane z wyrokiem, do których ostatnimi czasy dołączają się także strajkujący z innych powodów; niemniej jednak to właśnie sprawa wolności wyboru przeważa. Tysiące kobiet i mężczyzn mówi głośne „nie”, oczywiście zachowując przy tym normy sanitarne na tyle, na ile obecna sytuacja na to pozwala. Na wielu stronach organizujących “spacery” przypomina się o noszeniu maseczek, zachowywaniu dystansu oraz poruszaniu się w małych grupach, w zależności od obowiązujących w danej chwili obostrzeń. W środę 28 października miał miejsce strajk od pracy i nauki, a dwa dni później zorganizowano tłumny spacer po Warszawie. Ile te protesty będą trwać? Na chwilę obecną ciężko powiedzieć, pewnym jest jednak, że w Polsce dojdzie do poważnych zmian, niezależnie od ich wyniku.

Tak czy siak, o zakazie aborcji mówi się już nawet poza Polską. W wielu zagranicznych mediach poruszony został temat protestów oraz ich skali, a gwiazdy takie jak Dua Lipa czy Miley Cyrus (nota bene sama prowadząca kampanię wspierającą wolność wyboru) wyraziły swoje wsparcie dla polskich kobiet. Z naszej strony życzymy zdrowia i powodzenia zaangażowanym w walkę, zwłaszcza w tak trudnym dla nas wszystkich czasie.

I nie składamy parasolek. 

Autor tekstu: Aleksandra Sokół