Autor grafiki: Hanna Goska

    Pamięć bywa zawodna — to stwierdzenie tyczy się każdej sfery życia. Nierzadko zapominamy o czyichś urodzinach i rocznicach lub miewamy problemy ze znalezieniem rzeczy, którą wcześniej gdzieś schowaliśmy. Szczególnie denerwujemy się podczas testu oraz w pracy, kiedy to potrzebujemy przypominajki na „już” — coś nam wówczas w głowie świta, ale nie na tyle by cokolwiek wyciągnąć… Z pomocą przychodzą jednak mnemotechniki. 🙂

Mnemotechniki, określane także mianem ars memoriae (z łacińskiego „sztuka pamięci”), stanowią szereg metod mających na celu ćwiczenie pamięci. Sama idea rozwijała się już w czasach starożytnej Grecji i Rzymu za sprawą takich osobistości jak Cyceron, Kwintylian oraz Arystoteles; jej największym prekursorem był jednak Symonides z Keos, poeta utrzymujący się z publicznych występów, któremu odmówiono pełnej zapłaty za wygłoszony na bankiecie w Tesalii panegiryk (czyli uroczysty tekst wyrażający zachwyt nad daną osobą). Tego samego wieczoru, kiedy Symonidesa poproszono na zewnątrz, gmach budynku zawalił się, zabijając wszystkich obecnych. Symonides jako jedyny był w stanie rozpoznać ciała gości, pamiętając kto zajmował jakie miejsce; jest on także twórcą jednej z mnemotechnik, do czego niedługo przejdziemy. 😉
Mnemotechniki dzielimy na dwie grupy: proste i złożone. Techniki proste opierają się przede wszystkim na słowach oraz używaniu ich tak, by tworzyć skojarzenia. Mają swoje zastosowanie już w szkole podstawowej — przykładowo, czterech stron świata uczymy się, stojąc prosto i układając ręce zgodnie z kierunkami (Północ, Południe, Wschód, Zachód = Przód, Tył, Prawo, Lewo). Podobnie sprawa ma się z przypadkami w języku polskim, które zapamiętujemy metodą pierwszych liter; polega ona na tworzeniu prostych zdań zaczynających się na tę samą literę, co słówka, których chcemy się nauczyć. Przy nauce przypadków posłuży chociażby zdanie „Mam Dom Całkiem Biały Nad Morzem Wspaniałym”. Do mnemotechnik prostych zalicza się także używanie akronimów, układów skojarzeniowych oraz gier słów; i wbrew pozorom, możemy je wykorzystywać nawet w dorosłym życiu — chociażby do zapamiętywania nazw własnych w języku obcym.

O ile przy mnemotechnikach prostych bazujemy na istniejących już słowach i skojarzeniach, tak mnemotechniki złożone wymagają od nas użycia wyobraźni. Jedną z nich jest metoda miejsc, znana także jako wymyślony przez Symonidesa pałac pamięci — fani serialu „Sherlock” z pewnością będą ją kojarzyć. 🙂 Głównym założeniem pałacu pamięci jest utworzenie bazy, którą będziemy później mogli dostosowywać w zależności od potrzeb. W przypadku Symonidesa, taką bazą była sala bankietowa, w której każdy gość zajmował przeznaczone dla siebie miejsce — analogicznie możemy wykorzystać nasz pokój w razie, gdybyśmy mieli coś zgubić. 😉 Równie skuteczną metodą będzie kategoryzowanie, czyli organizacja materiału poprzez podział na grupy lub niewidzialne foldery — pozwala to na lepszą orientację w myślach oraz ułatwia szukanie haseł, kiedy akurat piszemy egzamin. Choć sama nazwa może przyprawiać o dreszcze to mnemotechniki nie sprawiają większych problemów — są one przyjemnymi sposobami na poprawę pamięci, nieświadomie stosowanymi już w czasach dzieciństwa.
Zacznijcie je praktykować, a przypominanie sobie dat wszystkich rocznic przestanie być przykrym obowiązkiem. 🙂

Autor: Aleksandra Sokół