Rzeczywiście, czasami po maturze ciężko od razu powiedzieć, gdzie chciałbyś się uczyć ani w jakiej dziedzinie chciałbyś zostać specjalistą. I prawdopodobnie byłoby dobrze zrobić sobie roczną przerwę i dokładnie przemyśleć swoje przyszłe działania. Jeśli tak, to pilnie musisz wyjechać do Norwegii, ponieważ jest to jeden z krajów, w którym można uczyć się w folk schools.

Od razu staje się ciekawe, czym są te szkoły i jaki jest ich cel. Cóż, zacznijmy od krótkiej historii. W tłumaczeniu z języka norweskiego Folkehogskole (folk high school) oznacza „wyższą szkołę ludową”, jeszcze nazywaną „zjawiskiem północnym”. 

Historia szkoły ludowej sięga XIX wieku w Danii od Nikołaja Frederika Seweryna Grundtviga. Grundtvig uważał, że ówczesna klasyczna edukacja, z naciskiem na naukę greki i łaciny, stworzyła lukę między życiem a nauką. Szczególnie martwił się, że szkoły powinny przynosić godność mieszkańcom wsi, wtedy większości ówczesnej ludności Danii. Chciał, aby edukacja zaszczepiła poczucie dumy z kultury narodowej i zamiłowanie do uczenia się przez całe życie.

Jego filozofia uczenia się opierała się na zrozumieniu tożsamości ludzkiej, która obejmuje tożsamość indywidualną, kulturową i demokratyczną. Indywidualnej tożsamości nie można oddzielić od wspólnoty, a całość jednostki dzieje się w połączeniu ze wspólnotą. Grundtvig zachęcał do umieszczenia ludzkiej tożsamości w centrum edukacji.

Folk school w Norwegii

Stopniowo rozprzestrzeniając się na inne kraje skandynawskie, pierwsza ludowa szkoła średnia została otwarta w Norwegii w 1864 roku. Zgodnie z podstawowymi norweskimi wartościami – niezależnością osobistą, poszanowaniem prawa, szacunkiem do edukacji, silną etyką pracy i głęboką wiarą w proces demokratyczny – ludowe szkoły wyższe były częścią jawnego budowania państwa w połowie XIX wieku i najbardziej zauważalny rodzaj edukacji pozaformalnej w Norwegii. Obecnie w całym kraju istnieje około 100 szkół ludowych. Uczęszczają do nich uczniowie w wieku od 18 do 25 lat, którzy ukończyli szkołę średnią.

Cel folk school

W kulturach amerykańskich i europejskich istnieje coś takiego jak „gap year”, w którym absolwent liceum bierze rok wytchnienia przed pójściem na uniwersytet. Ten okres jest potrzebny, aby pomóc nastolatkowi określić swoje pragnienia i zrozumieć, co będzie  robił w przyszłości. Ten sam cel mają skandynawskie szkoły ludowe. Szkoły ludowe są popularne wśród tych, którzy potrzebują czasu na określenie swoich możliwości dalszej edukacji i zatrudnienia.

Proces edukacyjny

Każda szkoła ludowa ma swoją specjalizację. Jedna koncentruje się na sporcie, turystyce, językach obcych i sztuce fotografii, druga na muzyce i sztukach scenicznych, a trzecia na naukach społecznych, pedagogice i dziennikarstwie.

Każda szkoła ma ustalone przedmioty obowiązkowe. Wśród nich są muzyka, chór, sztuki wizualne, film i fotografia, turystyka plenerowa, media, informatyka, rzemiosło ludowe, współpraca międzynarodowa, język norweski, zajęcia sportowe.

Ludowe szkoły wyższe nie nadają stopni naukowych ani nie przeprowadzają formalnych egzaminów. Choć po zakończeniu nauki studenci otrzymują dyplom, nie nabywają oni formalnych kwalifikacji, jakie uzyskiwane są w ramach publicznego systemu edukacji. 

Zadaniem szkół ludowych jest nie tyle nauczanie, ile pomoc w kształtowaniu osobowości i wyborze zawodu. Student wybiera tylko te przedmioty, z którymi później będą związane jego studia na uczelni. A poza tym wybiera sposób na życie przez cały rok, bo wszystkie szkoły publiczne są rodzajem rodziny, w której uczeń spędza 24 godziny na dobę. Dużo czasu w takich szkołach poświęca się pracy „w zespole”, realizacji kreatywnych projektów i wyjazdów, w których uczestniczą zarówno uczniowie, jak i nauczyciele.

Większość szkół ludowych jest własnością prywatnych organizacji, tylko kilka jest prowadzonych przez rząd. Nie ma czesnego, ale studenci pokrywają koszty utrzymania, wycieczki i materiały do ​​nauki.

Podsumowując, możemy powiedzieć, że te szkoły dają dobry impuls, aby iść naprzód i zrozumieć, czego naprawdę chcesz, umożliwić zrozumienie, kim naprawdę jesteś, jakie są Twoje mocne lub słabe strony. Wydaje się, że jest to dobra okazja, aby nie popełnić błędu w wyborze przyszłego zawodu, a w konsekwencji nie spędzać całe życie w niekochanej pracy.

 Autor tekstu: Iryna Hrynenko