Kto rano wstaje…

Autor: Hanna Goska

Autor grafiki: Hanna Goska

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje – to znane przysłowie, funkcjonujące nie tylko w naszej polskiej kulturze, ale także w innych częściach świata (choć w nieco zmienionej formie), stanowi pewnego rodzaju podsumowanie naszego ogólnego postrzegania snu i ludzkiej aktywności.

W księgarniach można zobaczyć wiele książek, które już w tytule wiążą sukces z wczesnym wstawaniem. Autorzy często powołują się na życiorysy znanych ludzi, których cechą wspólną było, oprócz wspomnianego sukcesu, wczesne wstawanie z łóżka. Zatem sugeruje się czytelnikom, że od pory budzenia się naprawdę wiele zależy. Czy na pewno tak jest?

    Trudno nie zgodzić się z zaletami, jakie niesie ze sobą poranne wychodzenie z łóżka. Zaczynając coś rano, można z ulgą stwierdzić, że resztę dnia poświęcimy na odpoczynek, a  mając umówione spotkanie na popołudnie, możemy się do niego lepiej przygotować, jeśli obudzimy się o wczesnej porze. Ponadto fakt uczęszczania do szkoły lub chodzenia do pracy często i tak zmusza ludzi do wczesnego wstawania, nawet jeśli tego nie lubią. Być może w takiej sytuacji warto nawet w wolne dni wstawać wcześnie, by przyzwyczaić organizm i ułatwić sobie to zadanie w ciągu tygodnia. Co więcej, kiedy zimną bardzo szybko robi się na dworze ciemno, a my nie lubimy działać przy sztucznym oświetleniu, możemy zyskać dodatkowe godziny naturalnego, dziennego światła. 

Z drugiej strony należy jednak pamiętać o tym, że każdy z nas jest inny i ma inne potrzeby. Są ludzie, którzy lepiej funkcjonują wieczorem, chodzą późno spać i dlatego późno wstają. Nie zawsze oznacza to, że są mniej efektywni – po prostu pracują w innych godzinach. Niestety nasz stosunek do takich osób bywa krzywdzący. Ktoś, kto wstaje bardzo wcześnie i od razu zabiera się do wykonywania swoich obowiązków, zaczyna pracować, wydaje się sprawny, dobrze zorganizowany, a przede wszystkim pracowity. Nikt o osobie wstającej wcześnie rano nie powie, że jest leniwa. Jeśli natomiast mielibyśmy wyrazić opinię na temat człowieka śpiącego prawie do południa, najpewniej trudno byłoby nam ignorować pojawiające się w naszej głowie myśli o jego rozleniwieniu. Ale czy na pewno godzina wstawania mówi nam tak dużo o innym człowieku?

Jeśli wstając wcześnie rano czujesz w sobie ogromne pokłady energii, jeśli jesteś w stanie zrobić wtedy wszystko dużo lepiej i szybciej, to korzystaj z tego. Być może to dla Ciebie najlepsza forma zarządzania sobą w czasie i najlepsza inwestycja we własny rozwój. Jeśli jednak masz się do tego zmuszać z obawy przed nazwaniem Cię leniem, zastanów się nad możliwymi skutkami.

    Na pytanie, czy warto wstawać wcześniej, każdy musi odpowiedzieć sobie sam, biorąc pod uwagę własne samopoczucie. Jeśli martwisz się, że nie znajdziesz się w gronie ludzi wybitnych, bo wolisz wstawać nieco później niż oni, to pamiętaj, że każdy może znaleźć własną ścieżkę do swojego sukcesu i nie musisz naśladować innych, by dokonać czegoś wielkiego.

Autor tekstu: Justyna Florczak