A może coś poczytać

Autor: Hanna Goska

Autor grafiki: Hanna Goska

W dawnych czasach umiejętność czytania otwierała drzwi do wielkiego świata, bo odróżniała daną osobę od innych – niewielu było ludzi, którzy ją posiadali. Dzisiaj posiada ją prawie każdy i trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś, kto nie potrafi czytać, mógł bez przeszkód poradzić sobie w życiu. Nie traktujemy jej jako czegoś wyjątkowego, ale jako standard. Nie chwalimy się nią w CV, nie zabiegamy o certyfikaty ją poświadczające.  

Problemem nie jest zatem brak umiejętności czytania, choć oczywiście takie zjawisko występuje na świecie również dzisiaj, ale brak satysfakcji i czerpania z tego przyjemności. Argumenty ludzi, którzy nie czytają książek są przeróżne. Poniżej przedstawię niektóre z nich i postaram się podpowiedzieć, co zrobić, aby chętniej sięgać po książki.

Brak czasu. To chyba jeden z najczęstszych powodów, dla którego ludzie nie czytają. Prawdopodobnie uważają, że na czytanie trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, na co nie mogą sobie pozwolić przez zbyt wiele obowiązków. Trudno z tym dyskutować. Każdy ma inne poczucie czasu, a powszechne zabieganie często sprawia, że rezygnujemy z pewnych aktywności. Spróbujmy spojrzeć na to jednak z innej perspektywy. Dla każdego z nas doba ma 24 godziny, zarówno dla miłośników książek, jak i dla tych, którzy po nie nie sięgają. Nie oznacza to, że czytający mają mniej obowiązków i dlatego mogą czytać więcej. Prawdopodobnie inaczej gospodarują swoim czasem i inaczej postrzegają czas potrzebny na przeczytanie książki. Odpowiedzmy sobie sami, czy ktoś nam każe czytać szybko, określoną liczbę stron danego dnia albo czy koniecznie musimy mieć dookoła bezwzględną ciszę i brak świadomości, że coś jeszcze musimy dzisiaj zrobić, aby przeczytać choćby kilka stron?

Brak pieniędzy. Niektórzy uważają, że książki są drogie. Czy tak jest? To zależy od możliwości finansowych poszczególnych ludzi. Jednak ci, których nie stać na kupno nowych książek mają obecnie dość dużo możliwości, aby mieć dostęp do literatury, nie ponosząc przy tym dużych kosztów. Wiele miast ma rozbudowaną sieć bibliotek, w których założenie konta jest bezpłatne. Ponadto istnieje wiele różnych antykwariatów, gdzie można nabyć książki w naprawdę niskich cenach. Co jakiś czas organizowane są także przeróżne festiwale, targi książki, czy akcje typu bookcrossing, polegające na bezpłatnej wymianie książek w miejscach publicznych. Zawsze można też spróbować kupić używaną książkę od znajomego lub poprosić św. Mikołaja, żeby przyniósł pod choinkę właśnie książkę Możliwości jest wiele, trzeba tylko z nich skorzystać.

Brak zachęty. Kiedy byliśmy uczniami, do czytania zachęcali, a niektórych zmuszali, nauczyciele. W dorosłym życiu odczuwamy w tym zakresie pewną pustkę – nikt już nie wymaga od nas czytania, nikt nie robi sprawdzianu z treści, nie wyznacza tytułu dzieła i terminu. Jaki jest tego skutek? Część z nas zrażona szkolnymi lekturami już nie czyta żadnych książek. Nareszcie czujemy się wolni od przykrego obowiązku i nie wyobrażamy sobie, żeby czytać dla siebie. Jak to naprawić? Najlepiej metodą prób i błędów. Nie podobał Ci się „Pan Tadeusz”? – może sięgnij po książkę napisaną współczesnym językiem; nie lubisz „Nad Niemnem”? – spróbuj czegoś, co ma wartką akcję; niezbyt dobrze wspominasz niekończące się strony „Potopu”? – być może warto zacząć od krótszej książki; nie jesteś zwolennikiem „Cierpień młodego Wertera”? – może bardziej odnajdziesz się w kryminałach lub w literaturze science-fiction. Czasami droga poszukiwań jest długa, ale warta wysiłku. Nie pozwól, żeby złe wspomnienia z języka polskiego pozbawiły Cię szansy odkrycia czegoś wspaniałego!

Brak motywacji. Doszliśmy do bardzo istotnego pytania: po co w ogóle czytać? Są osoby, które zwyczajnie nie widzą w tym głębszego sensu. Korzyści płynących z czytania jest wiele, a największą według mnie jest wiedza. Prawdopodobnie większość problemów, jakie mogą spotkać człowieka, już została gdzieś zapisana. Być może znajdziemy tam też sposoby ich rozwiązywania. Trzeba tylko umieć to teraz odnaleźć i w odpowiedni sposób przełożyć na swoje życie. Czasami lepiej jest przecież skorzystać z doświadczenia innych i uczyć się na cudzych błędach. 

Autor tekstu: Justyna Florczak